O mnie:

Jestem mamą dwójki wspaniałych dzieci.Do niedawna byłam samotną mamą z milionem problemów i endometriozą.W końcu na mojej drodze stanęła miłość mojego życia.Układamy nasze życie na nowo z niepłodnością w roli głównej....Moje życie pełne jest ironii i iracjonalnych sytuacji.Nie poddaję się i staram się walczyć,uporać z życiem i zmorą niepłodności.
Po wygranej walce w procedurze In Vitro na nowo cieszę się urokami macierzyństwa.Nie zawsze jest łatwo,ale dla każdego uśmiechu moich dzieci warto jest ponieść największy trud

Wrzesień 2014
P W Ś C P S N
« sie   paź »
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930  

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 178808
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 300

Miesięczne Archiwa: Wrzesień 2014

2 miesiące i 2 dni

Jak z bicza trzasnął tak zleciały nam dwa miesiące.Nasz Klopsik wyrósł już z rozmiaru 56 i tym samym garderoba zmieniona na rozmiar 62/68.Oliwia pieknie przybiera na wadze,na dzień dzisiajszy liczy sobie aż 6,620 kg.Każdgo dnia kochamy ją mocniej,z minuty na minutę rosną nasze uczucia.Nawet zgorzkniała teściowa dosłownie zwariował na punkcie wnusi i kiedy tylko może poświęca Jej czas i uwagę.Niestety nie jest tak pięknie i różowo,Oliwia jest alergiczką.Najprawdopodobniej uczula Ją białko mleka kworiego,cały nabiał wyelimnowałam cały nabiał z diety.Problem z łzawiącymi i ropiejącymi oczkami choć zmnijszył się nadal niestety trwa.Czekamy na termin zabiegu przetykania kanalika.Mam ogromną nadzije,że codzienne masaże oczka wkońcu przyniosą rezultat.
Ostatnio,z racji przygotowań do ślubu i chrztu,naprawdę cięrpię na chroniczny brak czasu.Do uroczystości jeszcze 9 dni,tak mało czasu a tak wiele trzeba przygotować.Napiszę wszystko,na spokojnie po 5.X.2014

P.S. A tak zmieniał się Klopsik przez te 2 misiące :D
page

Klopsik się szeczepi

Znowu brakuje mi czasu,dosłownie na wszystko.Ciężko mi nadążyć za tęmpem aktualnych wydażeń.W piątek,jak wcześniej wspomniałam wylądowaliśmy na szczepieniu.Pediatra pomierzyłam,poważyła Oliwię w wzdłuż i wszerz.Kruszynka już z niej nie jest 59cm i 5.900kg.Wszędzie kochane fałdeczki,na rączkach,nóżkach,nic tylko tulic i całować.Ochrzciłam Oliwie klopsikiem co lekarka zkwitował śmiechem i aprobatą :) SAmo szczepienie jednak okropnym przezyciem było jak i dla Oliwii tak i dla mnie.Zdecydowaliśmy się na szczepionkę skojarzoną,niestety nie było w mojej przychodni szczpionek 6w1 tylko 5w1 i dodatkowo musiliśmy drugri raz kłuć nóżkę z aby podać żółtaczkę.Pierwsze ukłucie jako tako zniosła ale drugie było już straszne.Nie płacz a ryk bólu.Na szczęście moja dzielna lwica szybko się uspokoiła i obyło się bez moich łez,jednak nogi miałam jak z waty.Olinka mocniej śpi po szczepieniu i zdaża się jej zwymiotować,póki co nic więcej się nie dzieje.Martwię się tymi wymiotami,już dwa razy stało się tak,że gdyby nie pomoc i alarm starszego brata to nie chcę myśleć jakby się to mogło skończyć.
Za 26 dni wielka uroczystość,już doczkać się nie mogę.Kupiłam mojej księżniczce piękną sukienkę i ciągle kusi mnie by ją złożyć ;) Zresztą cokolwiek założyłam bym mojemu klopsikowi to i tak wygląda najsłodziej na świcie.
O klopsiku mowa,właśnie się obudził więc uciekam :)

Gorączka ślubno-chrzcielna

Urwanie głowy jakie mi teraz towarzyszy ciężko streścić.Dwa tygodnie temu udało się nam zfinalizować wszystkie sprawy kościelne i tym samym rozpoczeliśmy przygotowania do naszego ślubu kościelnego.Dnia 4.10.2014 powiemy sobie „Tak” już doczekać się nie możemy,tym bardziej,że ślub kościelny miał odbyć się już rok temu i z racji „uprzejmości” osób trzcich nie odbył.My jednak nie dalilismy się i dopniemy swego.Po ceremonii ochrzcimy Oliwię.W wolnych chwilach przeszukuje internet w poszukiwaniu kreacji dla naszej księżniczki,zamawiam dekoracje,kwiaty itp. itd. Przygotowania w toku,restauracja zarezerwowana,goście zaproszeni a my odliczamy…jeszcze 32 dni… Jednak boję się co jeszcze może się przydżyć przez ten czas.

Nasza kruszynka rośnie w oczach,waży już 5,800kg wyrasta już z ubranek w rozmiarze 56 i powoli wymianiamy garderobę.Olinka każdego dnia do południa dokazuje,niezbyt chętnie śpi,jedynie po 15-20minut.Dopiero ok.południa zasypia i niekiedy potrafi prespać nawet 3 godz.póżniej popołudniowy spacer,drzemka,kąpiel,papu i nyny.Córcia po kąpieli ok.godz.19:30 zasypia już sama w łóżczzku i staramy się utrzymać ten stan jak najdłużej.Jednak po kolejnym karmieniu ok 23 śpimy już w trójkę.Malutka budzi się tylko raz ok 4-5 w nocy.
Niestety Oliwia najprawdopodobniej jesst alergikiem,póki co nie wiemy co ją uczula.Możliwe,że najpewniej jest to mleko.Cały nabiał został wykreślony z diety.Mimo to czasami wyjdzie jeszcze wysypka ale na szczęście szybko znika.Odstawiliśmy dotychczasowe kosmetyki i używamy teraz emolientów z ziaji,efeky były już na drugi dzień :) Problem z ropijącymi oczkami zmnijsza się dzięki codziennym masażą,możliwe że obędzie się bez zabiegu :) Za to,w piątek czaka nas 1 szczepienie.

PS. Ładny mam bukiet do ślubu? (handmade koleżanki)
4534547247_2

[url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/p19ucsqvkm7ukks7.png[/img][/url]