O mnie:

Jestem mamą dwójki wspaniałych dzieci.Do niedawna byłam samotną mamą z milionem problemów i endometriozą.W końcu na mojej drodze stanęła miłość mojego życia.Układamy nasze życie na nowo z niepłodnością w roli głównej....Moje życie pełne jest ironii i iracjonalnych sytuacji.Nie poddaję się i staram się walczyć,uporać z życiem i zmorą niepłodności.
Po wygranej walce w procedurze In Vitro na nowo cieszę się urokami macierzyństwa.Nie zawsze jest łatwo,ale dla każdego uśmiechu moich dzieci warto jest ponieść największy trud

Październik 2014
P W Ś C P S N
« wrz   lis »
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 178808
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 300

Miesięczne Archiwa: Październik 2014

Czas tak szybko płynie…

Olinka skończyła 3miesiące!!! Ludzie to się nie chcę wierzyć,że tak szybko leci ten czas.Ledwo co się urodziła a tu proszę i są 3 miesiące.Nie jest już noworodkiem tylo niemowlaczkiem! Moja dzidzia rośnie w oczach.Z dnia na dzień widać jakie postępy robi a dumna mama wszystko notuje.
Klopsik połóżony na brzuszku stabilnie unosi i trzyma główkę,nawet powyżej 5 minut,mach i prostuje tylne nóżki.Usilnie stara się obrócić na boczki.Jej aktywność wzrosła i teraz dzień zaczyna ok9-10rano,posiłek i zabawa.Około 12 mamy drzemkę i spacer (odbieramy Dorianka ze szkoły) Póżniej obiadek,już od 2 dni oprócz cyca wprowadziłam Jej kleik.Oczywiście wszystko pod kontrolą lekarską i nie taki prawdziwy kleik tylko mleko (enfamil) delikatnie zagęstniony 2 łyżeczkami kleiku ryżowego,tak wypija 120ml.Liwinka jest głodomorem stąd taka zmiana w menu.W przeciwnym razie wisiała by na piersi dosłownie co 15min.Maleńka zadowolona z kleiku,żadnych problemów z brzuszkiem nie mamy i może wreszcie zacznie „normalnie” robić kupki bo mój pokarm był całkowice trwiony przez co nie robiła kupek.Na początku bardzo bałam się o taki stan rzeczy ale po konsultacjach z 5-giem różnych pediatrów jestem już spokojniejsza.Jednak ze starszym synem nie miałam takich przebojów.Oliwia zasypia po ok.2-3 godz.aktywności mniejwiecej ok.16-17 Po drzemce mamy kolejne karmienie,spokojniejszą zabawe,wspólne czytanie bajek (czytam synowi  Oli słucha) Wkońcu po 18 kąpiel,cycuś i odkładam maleńką do łóżeczka,gdzie zasypia dosłownie w kilka minut.Nocny sen trwa do 22:30-24:00 oczywiście z przerwą na karmienie,kolejną pobudkę mamy jeszcze ok.5:30-6:30.Tak jak wspominałam wyżej,śpimy jeszcze do min.9rano. Jestem szczęśliwa z każdej minuty snu,przy starszym synu „spałam” przez kalkę.Dorian potrafił spać po 45min.a dzień zaczynał o 3 w nocy…Najpiękniejsze jest to,że Oliwia prawie non-stop śmieje się do wszystkich i ze wszystkiego.Mogłambym słuchać tego śmiechu bez końca! Nowością dla nas jest też śpiew Klopsika,tak ślicznie głuży.Widać,że sprawia Jej to radość bo co chwilę dochodzą z łóżeczka radosne grrr,gruu,grraa.Jak gołąbek! Rośnie w oczach maleństwo moje a ja boje się,że nie zdąże nacieszyć się tą Jej maleńkością i zrobi mi psikusa,jak starszy syn i za szybko urośnie.

Znominowana

Zaskoczenie,wielkie.Sama nie wiem jak,ale się stało i otrzymałam nominację do Liebster Blog Award.Mamusiu Dzidka-DZIĘKUJĘ! :D

A więc:
1.Kim zostałabyś zawodowo gdybyś mogła jeszcze raz wybierać?
Zawsze (nadal) marzy mi się przekwafikowanie na mikrobiologa albo kierowce rajdowego

2. Co urzekło Cię w Twoim życiowym partnerze?
Jego wspaniały uśmiech który zawsze dla wszystkich ma i niesamowity spokój

3. Co lubisz robić w swoim wolnym czasie?
Ostatnio mało mam wolnego czasu :( jednak uwielbiam malować,rysować i tworzyć różne rękodzieła

4. Jaka jest Twoja największa zaleta?
Nie mi to oceniać.Jednak wydaje mi się,że troskliwość

5. Jaki kraj, który zwiedziłaś do tej pory zrobił na Tobie największe wrażenie?
Japonia bezapelacyjnie!i z przyjemnością wróciłam bym tam

6. Jakie jest Twoje popisowe kulinarne danie?
Indyjski kulki w sezamie z sosem z mango

7. W jakim momencie swojego życia chciałabyś być za 10 lat?
Chciałam bym aby mąż nadal kochał mnie tak mocno jak dotychczas,aby dzieciaki były szczęśliwe.Może nawet poznam kandydatkę na synową?

8. Jaki jest Twoje największe niezrealizowane marzenie?
Zrobienie prawa jazdy kat.A  (na motor)

9. Jaką muzykę lubisz najbardziej?
Każdą byle była by dobra.Uwielbiam muzykę klasyczną,trance,house,jazz,rock,pop

10. Jaka jest Twoja Teściowa? : )
Mogę udać,że tego pytanie nie było???

Blogi, które chciałabym nominować, to:

http://paradozycia.wordpress.com/


http://krotki.blog.pl/


http://bocianieczekamy.blogspot.com/


http://dotyk-dziecka.blog.pl/


http://www.pinkthink.pl/

Moje pytania:

1.Jaką mamą chciałambym być?
2.Miejsce do którego lubie wracać?
3.Z jaką fikcyjną postacią utożamiasz się?
4.Czego w sobie nie lubisz?
5.Gdybym mogła cofnąć czas to…?
6.Największy życiowy sukces?
7.Gdybym wygrała w „totka” to…?
8.Jak poznałam się z mężem/partnerem?
9.Za co kocham życie?
10.Moje najwieksze marzenie?

Okulista (sadysta)

20141015_114140

Brak mi słów po tym okropnym zabiegu.To co przeżyliśmy w poniedziałek można nazwać zgrozą!Stawiliśmy się w szpitalu i na trzęsących się nogach doszliśmy na oddział okulistyki.Niezbyt chętnie przyszedł lekarz za to Olinka zrobiła furorę wśród pielęgniarek.Zauważyłam,że jedna z nich celowo próbuje mnie zagadać aby odwócić moją uwagę np.od telfonów do lekarzy i dyskretnie przemycanego prześciradła na sale operacyjną.Aż trzęsłam się z nerwów.Wkońcu po bagatela 30 minutowym oczkiwaniu zjawił się aż 4-ro osobowy zespł.Zatkało mnie,dlaczgo tak dużo? Zabrali mojego najukochańszego Klopsika.Maleńka posłała mi jszcze uśmiech a mi pękało serce bo czułam się jakby oddawała Ją jak na wyrok a nie na zabieg.Nie jestem w stanie opisać,jak strasznie i żąłośnie płakała Olinka.Nigdy w życiu nie słyszałam,że dziecko potrafi tak okropnie płakać.Płakałam razem z Nią a mąż mocno mnie obejmował aby nie narobiła czegoś.W głowie kłebiły mi się yśli aby tam wpaść i wytłuc wszystkich.Modliłam się aby Jej to nie bolało i skończyło się już,w duchu przepraszałam Ją za to.Po 5 minutach dostałąm maleńką,odrazu niemal wyszarpnełam Ją pielęgniarce z rąk.Prawie 30 minut zajeło nam uspokojenie córeńki.Z zakrwawionym oczkiem i noskiem na szczęście uporaliśmy się dość szybko ale widok przeraził mnie.Wspaniały pan doktor,który w moich oczach odrazu zapisał się jako sadysta oznajmił,że „zrobili” tylko jedno oko bo drugiego się nie dało i kolejne przetyknie za miesiąc.NIGDY w życiu! Stanę na głowie aby już tam nie wrócić.Nie pozwolę aby mojego dziecka kolejny raz narażono na tak wielki i niezrozumiały dla niej stres.Klopsinek w domu nie chce teraz spać,a jak już zaśnie to budzi się z krzykiem.2 dni schodziła opuchlizna z oczka w dodatku tak nieumiejętnie wykonanao zabieg,że na górnej powiece Olinka ma rane.Jak na ironię w całej sytuacji,zabieg nic nie dał.Oczko nadal łzawi i ropieje.Brak słów.W piątek kotnrola oczka i… szczepienie…

Miękie kolana

Nie pisałąm tego na blogu z nabardziej prozaicznej sprawy na świecie,braku czasu.Na około 3 tygdni przed ślubem wykryłam w prawej piersi guz… Dość duże cholerstwo,prawie 5 cm.Nogi mi się ugieły… Odrazu przypomniało mi się wszystko.Rozmowa z ordynatorem na temat nowotworu z przed 4 lat.Prosiłam Boga aby nie powtórzyło się to,co wtedy się wydarzyło.Czy prędzej zgłosiłam się na badania do poradni chorób piersii.Trafiłam na „przemiłą” panią doktor która swoim „optymizmem” powalała na głowę.Dostałam skierowanie na usg,przetłumaczyłam łacinski wpis i kolejny szok.Obserwacja piersi w 1 stadium nowotworu.Ironia losu znowu się przypomniała.
Do ślubu tydzień,córcia niespełna 3 miesięczny niemowlaczek,rozbrykany 8-latek który potrzebuje mnie na każdym kroku,wymarzony dom w budowie i mężczyzna którego szukałam całe życie.Tak wiele do stracenia.Stwierdziłam że za żadne skarby nie dam się nikomu i niczemu! Nie mogłam się doczekać usg na które szłam jak na szpilkach.Chwała Bogu usg prawidłowe,żadnych zmian ogniskowych ani patologicznych.Owe wielkie zgrubienie to rozsadzony kanalik mlekowy w którym jest malutka torbielka (12mm) wszystk w normie.Jdnak już nie pozwolę sobie na zaniedbanie i kolejne usg za 6msc.Mam dla kogo żyć i starać się,nie mam czasu na żadne chorowanie ani…
Dość złego!
Niestety,jednej zmory pozbędę się to już wychodzi druga.Olinka w poniedziałek (13.10) będzie miałą zabieg przetykania kanalików łzowych.Nawet nie chcę wyobrażać sobie tego zabiegu,wmawiam sobie że to przecież dla Jej dobra i zdrowia,jednak panicznie boję się o Nią.Maleńka praktycznie nie płaczę,jest wyjątkowo cichym dzieckiem i kiedy słyszę Jej płacz nie potrafię opisać co się ze mną dzieje.Mąż będzie z nami,na szczęście.
W piątek czeka nas też szczepienie,sama nie wiem co z nim będzie.Coraz bardziej sceptycznie podchodzę do tematu szczpienia,czytam masę artykułów i motam się coraz mocniej w tym kontrwersyjnym temacie :(
Tak bardzo chciałam Wam pokazać jak pięknie wyglądał Olinka podczas chrztu a tu jak na złość nie mogę się doprosić o zdjęcia.Będzie trzeba poczekać ok.3 tygodni.Damy radę :)

Na nowej drodze życia

Stanliśmy na głowie aby 4.10 zaświciło słońce i jak na złość schowało się za chmurami,za to nam dopisywały humory,newrwów nie wliczając.Już sama nie wiem co myśleć,czy sie cieszyć czy nie,ale ponoć jeśli ma się pecha przed ślubem,dobrze to wróży.U nas było same pasmo nieplanowanych niespodzianek.To sznurowanie do sukni okazało się dużo za krótkie i trzeba było użyć wstążki z dekoracji (fioletowej),to odpadała dekoracja na samochodzie,to halka z kołem została mi założona tył na przód i co chwila potykałam się o koło,to zapomnieliśmy pieniędzy za wesele i teść musiał wracać,świadkowi się zgubili i spóżnili do kanclarii i finalnie my sami spóżniliśmy się na swój własny ślub.Choć pierwszy raz denerwowałam się z uśmiechem na ustach.Stres przyszdł przy błogosławieństwu i przysiędze w kościele.Połamanymi głosami,załzawionymi oczami ślubowaliśmy sobie miłóść i wierność…Nigdy tak się nie denerwowałam,jak podczas przysięgi małżeńskiej.Na szczęście wszystko pieknie wyszło i do teraz nie potrafię w to uwirzyć.Klopsinek został ochrzczony zaraz po naszym ślubie.Oliwia wyglądał niczym księżniczka w białej ukience.Niestety wszyscy w nerwowej gonitwie zapomnieli wziąść aparaty z domu i muszę poczekać na zdjęcia od naszgo fotografa, a to może potrwać ok 3 tygodni :( Teraz siedzę w łóżku i kuruje się,przeziębiłam sobie pęcherz po tym cyrku ślubno wselnym
.
10662078_905399226155655_441015913094617040_oaimage-4aaa3c0ae2ca1caf83baef6c6c9bc80efd8561ce1e87af9bd551d76327df4dc5-V

Na szybko z Amadeuszem w tle..

Koje nerwy ukochanym Mozartem…tyle się dzieje.Dobrego i złego,aby była równowaga w życiu…niestety.Do ślubu 2 dni,poziom nerwów dochodzi do zenitu.Wszyscy w bojowym szale.każdy coś robi a nic nie jest zrobione :(
Za to Klopsik zrobił mamusi ogromną niespodziankę,przytył! 7,300kg! Niestety tyle dobrych wiadomości…w poniedziałek 13 pażdziernika Oliwia przejdzie zbieg płukania kanalików łzowych.Ja tym samym chyba przeżyję zawał z nerwów,martwię się ogromnie.

[url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/p19ucsqvkm7ukks7.png[/img][/url]