O mnie:

Jestem mamą dwójki wspaniałych dzieci.Do niedawna byłam samotną mamą z milionem problemów i endometriozą.W końcu na mojej drodze stanęła miłość mojego życia.Układamy nasze życie na nowo z niepłodnością w roli głównej....Moje życie pełne jest ironii i iracjonalnych sytuacji.Nie poddaję się i staram się walczyć,uporać z życiem i zmorą niepłodności.
Po wygranej walce w procedurze In Vitro na nowo cieszę się urokami macierzyństwa.Nie zawsze jest łatwo,ale dla każdego uśmiechu moich dzieci warto jest ponieść największy trud

Grudzień 2014
P W Ś C P S N
« lis   sty »
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 178808
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 300

Miesięczne Archiwa: Grudzień 2014

Wesołych Świąt!

maluchy-094556_L    Wszystkim i każdemu z osobna chciałam życzyć wspaniałych,pogodnych,rodzinnych świąt Bożego Narodzenia.Niech ten czas będzie dla Was magiczny,pełny uczuć,bliskości i miłości.Wszystkim starjącym się i walczącym życzę osiągnięcia celu i spełnienia marzeń!

Obrót!

I stało się! Przegapiłam tą wielką chwilę… Akurat zakładałam gwiazdę na choinkę,kiedy Dorian krzyknął: „Mamo! Oliwia leży na podłodze” W pierwszej chwili zawał i prawie spadłam ze stołka,patrzę a Ollinka leży na plecach…na podłodze! Nie mogłam uwierzyć,moja mała córeczka obróciła się z brzuszka na plecy.Przy okazji wyturlała się na podłogę a ja pękam z dumy :D Dostałam piękny prezent na święta.W Wigilię Oliwia skończy 5 miesięcy.

Klopsikowa walka z katerem

Od 3 dni walczymy z uporczywym katerem.Walka niestety nie idzie po naszej myśli i niesteyt 1:0 dla kataru.Wczoraj popołudniu pojawił się dodatkowo kaszel i brak apetytu.Dziś wybralimy się do lekarza i niestety Liwinka jest chora.W przychodni też mieliśmy przejścia,trwa sezon więc ciężko dostać się do lekarza.Trzeba swoje odstać.Olince czekanie znudziło sie po 30 minutach i zaczeła pokazywać swoje niezadowolenie wyjąc jak syrena okrętowa.ZAdziałało,sama doktorka wyszła po nas z gabinetu aby małej nie męczyć dłużej.Myślałąm,że inni ludzie w poczkalni wypałą mi dziury w kurtce swym złowieszczym wzrokiem.Klopsik złapał jakiegoś wirusa i ma infekcje górnych dróg oddechowych.Maleńka meczy się kaszląc,tym bardziej,że dostała syrop wykrztuśny.Chodzę jak na szpilkach gdy słyszę kaszel…a zaraz potem wymioty.Męczy się moja dziecinka a ja znowu nie mogę jej pomóc.Dziś po kąpieli musiałam ją przebierać aż 4 razy…tyle razy wymiotowała przez kaszel.Mam nadzieję,że jutro poczuje się lepiej i podaruje mi swój czarujący uśmiech :)
Tymczasem odwiedziłam aptekę i zafundowałam sobie zawał serca,kupiłam 4 rzeczy dla Oliwii i prawie 80zł. poszło.Dlaczego leki zawsze muszą byc takie drogie?!
Tak na osłodę dzisiejszgo paskudngo dnia pochwaę się „małą syrenką” :D

20141210_182101

***UPDATE***
Oliwia najprawdopodobniej jest chora na anginę.Dzisiejszy dzień to istna tragedia,od 4 rano wymioty,płacz,gorączka.Płakać mi się dziś chciało,kiedy wdziałam,jak maleńka męczy się.Jutro rano jedziemy na pogotowie,modlę się aby spokojnie przespała noc.

Update po szczepienny

Miałam pisać wczoraj,ale nistety Olinka złe się czuła po szczepieniu :( Dokuczał jej stan podgorączkowy i ból brzuszka,była drażliwa i płaczliwa.Boje się szczepień i po każdym chodzę „chora”.Za to,jednak mogę się pochwalić,pielęgniarka aż 3 razy kłuła maleńką a ona…ani razu nie zapłakała! Lwica moja dzielna.Standartowo klopsik pozostaje klopsikiem,waga pokazała 8kg! Niech rośni moja dziewczynka

A ja rosnę i rosnę…

Jutro kolejne szczepienie…brrrrrr…aż mi się nie chce o tym myśleć,znowu same nerwy…Za to przynajmniej dowiem się ile dokładnie waży i mierzy Olinka w domowych wrunkach ciężko ją zważyć.Naszemu klopsikowi ostatnio bardzo dokazuje dokazuje apetyt,to też zaczeliśmy podawać malutkiej jabłuszko,kaszkę bananową i grysik.Wszystko co podajemy Olince,podajemy spokojnie,stosując kilkudniową przerwę i obserwacje.Największy zaskoczniem dla wszystkich okazał się…grysik! Oliwia ponoć ma alegię na mleko krowie i momentalnie wychodzą jej chrostki na buzi, gdy zjem choć troszkę białgo serka bądż dodam śmietanę do zupy, tu proszę!Nic! możliwe,że juz wyrasta z tej algrgii(oby) Maleńka juz wyrażnie pokazuje znudzenie,nuczyła się pokazywać aby pobawić się z nią,wziąśc na ręce i najlepij posadzić.Powoli zaczyna sie obrcać z pleców na brzuszek i na odwrót,usilnie stara się też usiąść.A mnie rozpiera radość gdy widzę jej postępy.Tak jak obiecałam zamieszczam zdjęcia z chrzcin i kilka nowych

DSC00564

DSC00582projekt 1 projekt 3 projekt 4

[url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/p19ucsqvkm7ukks7.png[/img][/url]